86f6fca2-605b-11e4-bfbe-0025b511229e

Syfon z Różyca

Niby o Bazarze Różyckiego wiemy wszystko, ale wielu warszawiaków, którzy oglądają fotografie targowiska z lat 30. łapią się za głowę pytając: „A co tam stoi? Czy to jest ogromny syfon? Naprawdę?”. Otóż dokładnie tak, Bazar miał swoją wielkoformatową reklamę, która większości miejskich estetów nie przypadła do gustu.

Jeśli czytacie naszego bloga, to znacie już historię właściciela bazaru. Poza bazarem i aptekami był też właścicielem wytwórni wód mineralnych. Jak śmieją się historycy nie wiadomo czy był to jego pomysł, czy też pomysł jakiegoś nie najlepszego ówczesnego „specjalisty od marketingu”, ale na bazarze stanął ogromny, niebieski syfon – kiosk, w którym sprzedawano wodę Różyckiego.

Urzędnicy nie mogli patrzeć na to, co wyrosło na Bazarze. Twierdzili, że zaburza on przestrzeń miejską, narusza jej powagę. Tymczasem mieszkańcy Pragi mieli zupełnie inne zdanie. Każda z warszawskich dzielnic ma swój punkt orientacyjny, wokół którego toczy się życie. Dziś spotykamy się „pod Rotundą”, „przy metrze”, „pod Zygmuntem”. Na Pradze takim symbolem przed wojną był syfon.

W swoim artykule „Znaki tożsamości” Janusz Sujecki tak opisuje ten wyjątkowy obiekt:

„Korpus kiosku-syfonu zbudowany był z drewna pokrytego cynkową blachą,pomalowaną na kolor niebieski. Głowicę syfonu wykonano z cynkowej blachy, lutując poszczególne części. Nad wejściem od ul. Targowej, na korpusie, zainstalowana została elektryczna lampa z kulistym, mlecznym kloszem na wysięgniku. Średnica podstawy kiosku wynosiła 2,5 m (obliczenie na podstawie planu Lindleya z 1905 r.), całkowita wysokość – około 7 m, w tym wysokość blaszanej głowicy – około 2 m.”

Władze z syfonem wygrały i budynek rozebrano na krótko przed wojną.

Po wojnie pojawiły się próby przywrócenia syfonu. Nigdy się to nie udało. Dziś pojawia się na to nowa szansa. W projekcie rewitalizacji Bazaru Różyckiego ponownie widać syfon. Już nie niebieski i mniej kiczowaty, ale to ciągle on. Dziś w przeciwieństwie do przedwojennych urzędników doceniamy bowiem symbole, które w pozytywny sposób łączą nas z miejscem, nawiązują do jego historii.

Nowy syfon nie będzie już kioskiem lecz punktem informacyjnym. W końcu, gdzie lepiej szukać informacji, jeśli nie w takim punkcie orientacyjnym?

Opracowano na podst. tekstu „Znaki tożsamości” Janusza Sujeckiego. Cały artykuł i oryginalne zdjęcia syfonu znajdziecie tutaj

Wizualizacja autorstwa Aleksandry Wasilkowskiej

Zobacz również

blog comments powered by Disqus